ZBROJNIK NIEBIESKI - JAK ROZMNAŻAĆ

 

Przede wszystkim trzeba sobie zdać sprawę, że większości sklasyfikowanych gatunków zbrojników nie rozmnożymy w naszym akwarium z przyczyn różnych. Wymogiem wytarcia się np. gibicepsów jest ciśnienie wody, osiągalne na głębokości kilku metrów, a takiego nie uzyskamy w domowych warunkach. Dlatego w Ameryce Południowej rozmnaża się je z powodzeniem w specjalnie przygotowanych kilkumetrowej wysokości betonowych cylindrach. Inne gatunki wymagają odpowiedniej przewodności elektrycznej wody ... ale to już bardziej zaawansowana zabawa.

 

Tu mamy zająć się naszym najbardziej popularnym glonojadem, czyli zbrojnikiem niebieskim, który rozmnaża się tak łatwo, że nie należy mu tylko w tym przeszkadzać, jak już to w innym miejscu zaznaczono. Tak więc postępowanie wg poniższej instrukcji bardzo często staje się zbyteczne, ale warto poznać ten mechanizm.

 

U zbrojnika niebieskiego występuje bardzo wyraźny dymorfizm płciowy, widoczny gdy ryba osiągnie ok. 4-5cm długości. Samce są większe, posiadają poroże na górnej części gęby, często bardzo okazałe, rozgałęziające się. Ciało w porównaniu do samicy jest bardziej wydłużone i chudsze.

   

Samice znacznie mniejsze, bardziej „pękate”, starsze okazy mogą posiadać również poroże ale baaaaardzo szczątkowe.

   

Dorosłe pary

 

Samce dorastają do ok. 15cm, samice do ok. 12cm. Wszystko zależy oczywiście od warunków jakie im zapewnimy, czyli przede wszystkim wielkość zbiornika i pożywienie. Występująca piękna odmiana weloniasta będzie naturalnie kilka cm dłuższa od standardu.

 

Aby rozpocząć proces prokreacji potrzebna będzie oczywiście naturalnie para zbrojników obu płci. Jeżeli możemy sobie na to pozwolić to dobrze jest zapewnić jednemu samcowi 2-3 gotowe do tarła samiczki. Wtedy rozmnażanie przebiega najbardziej efektywnie, tzn. samiec jest w stanie prawidłowo zaopiekować się ilością ikry złożoną przez ww. ilość samic. Większa ilość samic, tym samym składanej ikry, może spowodować sytuację, iż samiec nie da rady zatroszczyć się większą ilością jajeczek i część z nich spleśnieje, część może samiec po prostu wyrzucić poza grotę.

Przykład: akwarium ogólne 400l gdzie pływa 3-4 dorosłe samce i ok. 10 samic. W grupce samców zawsze jeden jest dominujący i to on zawsze zostaje tatą. Gdy zostaje przeniesiony z ikrą do mniejszego zbiornika wtedy szansę na zostanie ojcem mają kolejne samce. W akwarium jest oczywiście całe mnóstwo grotek-inkubatorów aby zbrojniki mogły wybrać dla siebie tę "najseksowniejszą".




Aby pomóc zmotywować nasze zbrojniki niebieskie do tarła powinniśmy poznać co je skłania do wycierania się w naturze.
Zbrojniki w swoim środowisku naturalnym żyją w rzekach, potokach płynących przez terytoria, na których występuje tzw. PORA DESZCZOWA, czyli długi okres, podczas którego non stop padają intensywne deszcze. Ta świeża, miękka i chłodna woda spływa oczywiście w sporych ilościach zalewając m.in. siedliska zbrojników. I to ona właśnie powoduje, iż zbrojniki przystępują wtedy do tarła. Wiedzę tę możemy wykorzystać w naszych akwariach symulując właśnie taką porę deszczową.

 

Jak zasymulować PORĘ DESZCZOWĄ ?

Nic prostszego. Podmieniamy w naszym akwarium wodę w ilości 30-50% jednocześnie obniżając jej temperaturę o 4-5ºC, czyli z reguły do ok. 19-20ºC. Oczywiście należy uwzględniać pozostałą obsadę naszych akwariów, gdyż na niektóre rybki taki ruch temperatury może zadziałać negatywnie. Czynimy to więc z rozwagą. Zwiększamy również jednocześnie cyrkulację-nurt wody w akwarium, symulującą zwiększony przepływ wody w rzece (dokładamy np. dodatkowy wewnętrzny filtr lub zwykłą pompkę cyrkulacyjną). Manewrować tak temperaturą i podmianą wody możemy kilkakrotnie w odstępach np. 3-4 dniowych.
Opisane powyżej czynności są, w przypadku oczywiście zdrowych i dojrzałych zbrojników, wystarczającym bodźcem do rozpoczęcia tarła. Wiemy więc już jak je sprowokować.

 

Wcześniej jednak powinniśmy zapewnić zbrojnikom odpowiednie miejsca do wycierania się i inkubacji ikry.

Odpowiednie czyli takie, w których:
- ryby będą czuły się bezpiecznie,
- samica będzie chciała złożyć ikrę,
- rodzaj podłoża umożliwi utrzymywanie czystości i higieny,
- będzie możliwe łatwe natlenianie ikry,
- będzie można obronić ikrę przed intruzami,
- będzie można przenieść bezinwazyjnie ikrę lub już wyklute młode razem z samcem do innego zbiornika.

 

Wszystkie powyższe warunki spełniają

CERAMICZNE GROTY - INKUBATORY

Zalety takich grot opisano dokładnie w zakładce GROTY - NKUBATORY, a nabyć je można zaznajamiając się z zakładką CERAMICZNA OFERTA.

 

Samiec przed przystąpieniem do tarła oczyszcza docelowe jego miejsce. Jest to szczególnie ważne, gdyż ikra (tak w trakcie jej składania jak i późniejszym okresie inkubacji) może łatwo ulec infekcji przeważnie z powodu styczności z osadzającymi się w różnych zakamarkach nieczystościami (najczęściej resztkami pokarmów, roślin etc.) i braku możliwości ich łatwego usunięcia przez samca. Dlatego też np. naturalne korzenie nie są idealnym miejscem do tarła, gdyż mimo starań samczyka w drewnie zawsze może żyć COŚ co doprowadzi do zainfekowania ikry (drobnoustroje, grzyby).

Utrzymanie czystości w CERAMICZNYCH GROTACH natomiast nie stwarza samcowi najmniejszego problemu. Zapewniają to m.in. gładkie, szczelne i odpowiednio wyprofilowane ścianki inkubatorów, które i tak są dokładnie obskrobywane przez przyszłego tatę.


Mamy więc już przygotowane miejsca do tarła i symulujemy porę deszczową.
Wtedy samiec zapędza jedną lub więcej gotowych do tarła samic do groty, gdzie w jej tylnej części składają ikrę. Samiec od razu ją zapładnia wypuszczając na nią swoje nasienie. Ilość złożonych jajeczek od jednej samicy może znacznie się wahać w zależności od jej dojrzałości, wielkości i stanu odkarmienia po ostatnim tarle. Maksymalnie wydajne samice potrafią złożyć przeważnie do ok. 50 jaj.

 

Poniżej zbrojniki w trakcie tarła. Samica wciśnięta w tył groty składa właśnie ikrę.


 

 

Mgiełka w grotce poniżej to sperma samca (tu właściwie chyba od dwóch samców) zapładniająca właśnie złożone jajeczka. Samica siedzi nadal w środku i być może coś jeszcze z siebie wyciska.
 
 

 

Ta zapłodniona ikra ma około minuty :)
 

 

Po zapłodnieniu jaj samiec cały czas się nimi opiekuje. Wahluje płetwami zapewniając odpowiedni przepływ wody celem natleniania ikry, delikatnie oczyszcza ją z ewentualnych zabrudzeń, usuwa niezapłodnione jaja łatwo pleśniejące (bo i takie mogą się zdażyć) aby nie zainfekowały zdrowych. Samiec nie przyjmuje wtedy generalnie żadnego pokarmu, nie opuszcza groty i przegania wszystkich intruzów.

Ikra składana jest zawsze w tylnej części groty:

Jeżeli obniżaliśmy temperaturę wody w akwarium to zaraz po tarle podnosimy ją w ciągu kilku godzin do wcześniej utrzymywanej. Czas do wyklucia się młodych uzależniony jest przede wszystkim od temperatury wody. Im wyższa tym szybciej następuje dojrzewanie jajeczek. Przy 24-25ºC młode powinny wykluć się po ok. max 6-7 dniach. Na krótko przed wykluciem się młodych rybek lub najlepiej w trakcie wykluwania się można przenieść grotkę z cąłą ikrą i samcem do małego zbiornika (20-30l), oczywiście zabierając ze sobą wodę z dotychczasowego zbiornika. Woda powinna być dobrze napowietrzana i filtrowana.

Groty pozwalają na bezinwazyjny transport takiej ikry do innego zbiornika:

Jeżeli spóźnimy się z przeniesieniem ikry nic nie stoi na przeszkodzie aby przetransportować w ten sam sposób wyklute już młode.

Pozwala to samcowi na spokojne dokończenie "wychowywania" małych rybek, a im zapewnia szczęśliwe dzieciństwo. Narybek po wykluciu ma ok. 5-6mm długości i bardzo szybko rośnie wykorzystując w tym celu na początku swoje żółtka. Rybki są bardzo delikatne i w akwarium ogólnym mogłyby zostać poturbowane, zjedzone lub w inny sposób unicestwione, a tego byśmy nie chcieli.

Wykluty narybek pozostaje w grocie do momentu zużycia całego woreczka żółtkowego, pilnowany cały czas przez tatę, który nie pozwala rozpraszać się bardziej ciekawskim maleństwom.

Po zużyciu żółtka instynkt każe maluchom rozpocząć poszukiwania nowego pożywienia, opuszczają więc grotę. Czasami uda im się uciec z grotki jeszcze z żółtkami, wtedy robią sobie tylko znane przegrupowania najczęściej w narożnikach akwarium i COŚ planują :)

Zdarza się, iż niektóre samce porzucają ikrę lub wręcz wyrzucają ją z groty (jeżeli sytuacja będzie się powtarzać to takiego samca najlepiej sie pozbyć i zdobyć kolejnego).
Co robić w powyższej sytuacji aby ikra się nie zmarnowała? Przeprowadzamy po prostu inkubację bez samca.

Czyli: ikrę w grocie lub odłowioną delikatnie siatką przenosimy jak najszybciej do oddzielnego małego akwarium (10-20L), wypełnionego wodą z dotychczasowego zbiornika. Tam bardzo intensywnie napowietrzamy i filtrujemy wodę, podnosząc temperaturę wody do 30ºC.

Wyższa temperatura = szybszy rozwój zarodków = większa szansa na wyklucie się młodych.

Ikra, która nie jest przyklejona wewnątrz groty nie powinna oczywiście "fruwać" po całym akwarium. Aby do tego nie dopuścić stosuje się różne, przeważnie domowej roboty wynalazki, jak np. coś w rodzaju sześcianu lub walca stworzonego z kawałków plastikowej siatki do tynkowania. Należy tak zagęścić oczka poprzez np. podwojenie ścianki z siatki, aby pojedyncze jajeczka nie wydostawały się po za nią. Jest tu oczywiście pełna dowolność takich konstrukcji byle zapewniała ona stały przepływ natlenionej wody i nie przepuszczała jajeczek. Taką konstrukcję można umieścić np. na wprost wylotu z filtra napowietrzającego wodę.

Konstrukcja i wykonanie bardzo proste i tanie. Najlepiej taką inkubację przeprowadzać w zbiorniku bez innych ryb, które mogłyby zassać smaczne jajeczka lub już wyklute maluszki przez siatkę. Jeżeli nie mamy takiego komfortu to można wtedy np. umieścić ww. konstrukcję symetrycznie w identycznej ale większej, czyli np. mniejszy sześcian lub walec w większym, zachowując odległość między ściankami ok. 2cm. Przepływ wody pozostanie praktycznie bez zmian, a ikra nie da się zassać przez intruzów.
W taki sposób udaje się w razie potrzeby doprowadzać do wylęgu z porzuconej ikry 90-100% młodych.

Zdarzają się również samce nadopiekuńcze, niepozwalające na opuszczenie groty przez młode, które zużyły już swoje żółtka. Musimy wtedy sami usunąc samca z groty (co nie zawsze jest takie proste jak się dobrze zaklinuje) lub po prostu przepłukać grotę kilka razy w akwarium wypłukując z niej w ten sposób maluszki na zewnątrz.

Młode zbrojniki można właściwie skarmiać identycznym pokarmem co dorosłe osobniki, dbając o urozmaiconą dietę - patrz zakładka KARMIENIE.

 

Skladanie jaj przez samice i inkubacja ikry przez samca to dla ryb spory wydatek energetyczny. Dlatego zbrojniki trzeba po tarle dobrze odkarmić aby były w pełni sił do przeprowadzenia następnego. Zaleca się wtedy podawać pokarm wysokobiałkowy - zakładka KARMIENIE.

Dojrzałe samice mogą składać ikrę mniej więcej w okresach miesięcznych. Samce nie rzadko kilka dni po opuszczeniu groty przez maluchy gotowe są powtórzyć cały proces. Należy jednak pamiętać, iż samiec przez ponad 2 tygodnie nie ma czasu na przyjmowanie pokarmu, tak więc i jego i samice wypada zregenerować, aby słyżyły nam jeszcze długo.

 

ŻYCZYMY UDANYCH PÓR DESZCZOWYCH  :)

 

 

GALERIA INKUBACJI

Złożona ikra, widoczne w grocie bielsze półprzezroczyste to jajeczka niezapłodnione

Maluchy 1-dniowe

Maluchy 2-dniowe

Maluchy 3-dniowe

Maluchy 5-dniowe

Tygodniówki

Maluchy 8-dniowe

Maluchy 9-dniowe

I chwilę później
 

 

 

Można też i tak próbować

 

Ikra w kości

 

Ikra w korzeniu

 

Ikra w kokosie

 

Ikra w doniczce ceramicznej

 

Ikra w rurce PCV

 

 

A tu ewenement, dwa samce pilnujące tej samej ikry po dwóch stronach korzenia. Ikra została złożona w "dziurze" korzeniowej. No i kto będzie teraz ojcem? Sprawa w sądzie...